To już chyba tradycja, że drużyna Klubu Kyokushin Karate im. M. Oyamy z Wrocławia bierze udział w międzynarodowym turnieju SHINJU-KAI COUP, organizowanym w miejscowości Gyor na Węgrzech.
Drużyna w składzie: Iwona PŁOWAŚ, Michał GROMEK, Sebastian SIEPIETOWSKI, Łukasz LEWANDOWSKI, Aleksandra ZIELIŃSKA, Alan ANDRZEJEWSKI, Artur MARTYNIAK i Kajetan OLBRYT pod kierownictwem Sempai Roberta IWAŃSKIEGO pojechała aby w dniu 10.05.2008 r. zmierzyć się z zawodnikami z Węgier, Słowacji i Austrii. Jednak tym razem jedynie Iwona i Michał byli doświadczonymi członkami zespołu, którzy brali już wcześniej udział w zawodach full-contact. Pozostali dotąd uczestniczyli tylko w polskich turniejach, natomiast dwójka najmłodszych zawodników, tj. Aleksandra ZIELIŃSKA (13 lat) i Kajetan OLBRYT (10 lat) nigdy dotąd nie walczyli NAWET na treningach. Ponadto były to dla nich nie tylko pierwsze w życiu zawody z walkami, ale na dodatek pierwsze zawody za granicą.
Generalnie zawody były bardzo trudne, a przeciwnicy wymagający. Łącznie wzięło w nich udział ponad 200 uczestników z prawie 30 klubów. Jako ciekawostkę podam, że w samym Gyor jest 8 klubów Karate Kyokushin, a jest to miasto z ok. 180 tys. mieszkańców (Wrocław ma ponad 800 tys.). Zawodnicy byli podzieleni na kategorie wiekowe, a w kategoriach starszych jeszcze na wagowe., a walki odbywały się na 5 planszach.
Myślę, że po takim wstępie wszyscy są już spragnieni informacji na temat wyników zawodów. Powiem krótko. POGROM. Ośmioosobowa drużyna zdobyła 8 medali, z czego 2 złote, 3 srebrne i 3 brązowe:
- Iwona PŁOWAŚ i Michał GROMEK - złoto
- Kajetan OLBRYT, Łukasz LEWANDOWSKI i Sebastian SIEPIETOWSKI - srebro
- Aleksandra ZIELIŃSKA, Alan ANDRZEJEWSKI i Artur MARTYNIAK - brąz

Drużyna z Wrocławia
Iwona stoczyła jedną, ale bardzo trudną walkę z Węgierką, cięższą od niej o 12 kg. Mimo to walczyła dzielnie, a pojedynek nie został rozstrzygnięty. W dogrywce jej przeciwniczka usiłowała wykorzystać swoją masę, jednak Iwona umiejętnie stosowała zejścia z linii. Tu również sędziowie nie mogli się zdecydować, więc zdecydowała waga.
Michał musiał walczyć dwa razy z bardzo wymagającymi przeciwnikami. Pierwszy pojedynek Michał wygrał decyzją sędziów, a drugi przez ippon przed czasem.
Bardzo dobrze zaprezentował się Łukasz. Stoczył trzy walki i uległ dopiero w ostatniej, w której walczył z bardziej doświadczonym zawodnikiem. Niemniej jednak zapowiada się na dobrego karatekę, uczy się na swoich błędach, a najważniejsze, że szybko reaguje na komendy sekundanta.
Aleksandra ZIELIŃSKA, (na co dzień trenuje w grupie CIECHÓW koło Środy Śląskiej) walczyła dwa razy. Wprawdzie obie walki przegrała, jednak jedynie przez brak doświadczenia, gdyż walczyła bardzo dzielnie. Pierwsze zawody w życiu, pierwsze walki - a więc duży stres, a mimo to zachowała pogodę ducha i humor.
Największą niespodziankę sprawił nam najmłodszy członek zespołu Kajetan OLBRYT. Stoczył trzy, bardzo trudne pojedynki. Dwa pierwsze wygrał bezapelacyjnie, uległ dopiero w trzeciej ostatniej, po walce z bardzo agresywnym przeciwnikiem, ale dopiero w dogrywce. Po pierwszej turze obydwaj mieli wazari. Dopiero dogrywka rozstrzygnęła na korzyść jego przeciwnika.
Zdjęcia z zawodów wkrótce na stronie www.karate.wroc.pl.
Autor: Robert Iwański